Lepiej wejść kalekim do Królestwa Bożego...

W ubiegłym tygodniu byłem w Bartoszycach. Spotkałem tam Adama. Miałem okazję rozmawiać z nim wcześniej - kilka miesięcy temu. Teraz chodził o kulach. Zapytałem go co mu się stało. Odpowiedział, że Bóg połamał mu nogę, bo chodził swoimi, złymi drogami zamiast Bożymi. Chodził do zboru, przyznawał się do chrześcijaństwa, ale zdarzało mu się od czasu do czasu upić się, prowadzić nieuczciwe życie.

Około rok temu, gdy naprawiał dach budynku kościelnego, ześlizgnął się z dachu, uchwycił się rynny rękami. W końcu puścił się i spadł z może dwóch metrów. Wstał, otrzepał się i nic mu nie było.

Ale tym razem upadł z wysokości około 50-70cm na budowie. Złamał nogę. Potem okazało się, że powstały dodatkowo problemy z miażdżycą, krążeniem i muszą mu jednak amputować tę nogę. Po amputacji, za jakiś czas okazało się, że nadal jest problem, więc ucięto mu nogę wyżej i potem jeszcze wyżej. W sumie trzy razy. Zaczął się zastanawiać, czy cokolwiek z tej nogi mu jeszcze zostanie.

Tak, czy inaczej ma wyraźne przeświadczenie, że to Bóg połamał mu tę nogę, bo nie chodził Jego drogami.

Jest przy tym spokojny, pogodzony z sytuacją. Opowiada to spokojnie. Nie widać przygnębienia, depresji.

Adam powiedział, że teraz łatwiej jest mu dzielić się Ewangelią, bo gdy znajomi pytają, co mu się stało, to mówi wprost, że Bóg mu połamał nogę, bo nie chodził Jego drogami. I dalej opowiada im, czego Bóg go nauczył.

"Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim lub sparaliżowanym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego." (Mat. 18,8)

Komentarze 

 
+1 #1 Wiesiek 2011-09-26 10:20
Smutna historia, ale myślę, że Bóg nie chce niczego złego dla nas ludzi i to nie On był sprawcą tej tragedii Adama. Naszym wzorcem /ludzi wierzących/jest Jezus- On nigdy nie mówił, że Bóg poprzez cierpienie zawracał kogokolwiek do siebie. Hiob cierpiał, ale przecież był wierny Bogu. Myślę, że dobry Bóg może wykorzystać taki nieszczęśliwy wypadek i jego następstwa jak u Adama, ale nie wywołuje ich. Pan wykorzystał jego osobistą tragedię by zawrócić go do siebie. Współczuję Adamowi z całego serca i myślę, że całe niebo mu współczuje z powodu jego cierpień, ale zarazem z nadzieją patrzę na jego służbę i odrodzone życie. Przyjdzie czas kiedy to co stare będzie przemienione i Adam będzie w pełni sprawny, ale to już w innym wymiarze będzie, w krainie łagodności do której zmierzamy-my ludzie Jezusa, w którą wierzymy-bo Pan powiedział "kto wierzy we mnie choćby i umarł żyć będzie" Amen!
Zacytuj
 
 
0 #2 Krzysztof 2011-11-17 03:43
Dlaczego myślisz, że Bóg nie wywołuje takich wypadków? Czy nie próbujesz humanizować Boga?

Jeżeli opuścicie Pana i służyć będziecie obcym bogom, to On odwróci się, sprowadzi na was nieszczęście i wygubi was, chociaż przedtem wyświadczał wam dobrodziejstwa. Joz. 24:20

Tak mówi Pan: Oto Ja sprowadzę nieszczęście na to miejsce i na jego mieszkańców, zgodnie ze wszystkimi słowami tej księgi, którą przeczytał król judzki, 2 Król. 22:16

Któż może powiedzieć, że staje się coś, czego Pan nie nakazał?
Czy z ust Najwyższego nie pochodzi zarówno złe, jak i dobre?
Na co może uskarżać się człowiek, póki żyje? Niech się uskarża na swoje grzechy!
Tren. 3:37-39

Oczywiście Biblia mówi, że nie wszystkie problemy, trudności, czy nieszczęścia są spowodowane przez nasze grzechy.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Copyright © 2012 Kościół Chrześcijan Baptystów w Ostrołęce. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.